Vivienne Night

Navigation Menu

Fashion Week Milan - Alberta Ferretti

Aktualnie odbywa się Fashion Week Milan. Wczoraj o godzinie 17:00 swój pokaz miała Alberta Ferretti.



Jak każdy pokaz rozpoczął się z dużym opóźnieniem (ok 40 min) wiadomo wszyscy muszą zająć swoje miejsca, wcześniej zapewne pokazać się na ściance, reporterzy poza zdjęciami kolekcji muszą przeprowadzić parę wywiadów. Wracając do tematu - na wybiegu dominowały ciepłe odcienie: beże, różne odcienie brązu, oliwkowy, miodowy, pojawiła się także biel i nieśmiertelna czerń. W strojach przeważały etniczne wzory, znalazło się także kilka nawiązań do stylu safari.

Kreacje były bardzo zwiewne, lekkie, do ich stworzenia użyto prześwitujących delikatnych tkanin zarówno matowych jak i połyskujących, wydaje mi się że na wybiegu dominował jedwab. Znalazły się także koronki. Ubrania na pewno dobrze sprawdzą w upalne, letnie dni.

Bardzo podobały mi się dodatki w postaci dużej biżuterii w kolorze złota nawiązująca trochę do biżuterii afrykańskich plemion, zwłaszcza wisiory z połączonych kółek. Ogólnie nie lubię złota, ale w tej wersji bardzo przypadły mi do gustu.

Makijaż na pokazie stawiał na mocne rozświetlenie twarzy, pozostał jednak w naturalnej kolorystyce - czyli w brązach. Ten makijaż świetnie sprawdzi się na co dzień doda trochę świeżości naszej twarzy. Duże rozświetlenie sprawi, że skóra wydaje się zdrowa i wydobędzie nasze naturalne piękno.

Fryzury też nie były wymyślne, lekkie upięcia, trochę w nieładzie takie ciut w stylu Boho, bardzo dziewczęce idealne na gorące lub wietrzne dni.

Najbardziej spodobała mi się ta lekkość ubrań i ich zwiewność oraz rozświetlający makijaż. Co do kolorystyki nie przepadam za kolorami ziemi osobiście wole żywe i soczyste kolory. Choć całość bardzo pasowała do siebie ta delikatność ubrań , lekki bałagan na głowie oraz naturalny makijaż bardzo dobrze ze sobą współgrały. Z chęcią chyba spróbuję takiego eksperymentu u siebie w sezonie wiosna/ lato i zobaczę jak będę się czuć w takich barwach.
Nie podobały mi się tylko suknie z motywem jesiennych liści, były bardziej ciężkie odbiegały trochę od całej kolekcji, sam motyw mi się nie podoba skojarzyło mi się one z leśnymi elfami. No i buty takie mało wyszukane w większości płaskie proste sandałki albo koronkowe gladiatorki.

Pokaz możecie obejrzeć tutaj ( klik).


Podsumowując całość pokazu ciekawym pomysłem był wyświetlony film pustyni jakby modelki po niej szły. Muzyka wpadająca w ucho nie odwracająca uwagi od pokazu. Na wybiegu pojawiły się zarówno jasnoskóre jak i ciemnoskóre modelki, bardzo fajnie kolekcja tej projektantki będzie wyglądać dobrze u każdego. Najbardziej chyba przykuła moją uwagę biżuteria i jej afrykański motyw oraz lekkość użytych tkanin. Buty jak już pisałam w ogóle mi się nie podobały, po prostu lubię wysokie, wyszukane buty. Całość pokazu bardzo spójna wszystko dobrze ze sobą współgrało. Czy pokaz szczególnie zapadnie mi w pamięci chyba nie, nie jest to mój styl.





Dziś wieczorem o 20:00 odbędzie się pokaz Moschino już nie mogę się doczekać :)

Piszcie w komentarzach co Wy sądzicie o tej kolekcji - wiosna/lato 2016.

Pozdrawiam
Vivi

1 komentarz:

Follow @ VIVIENNE NIGHT