Vivienne Night

Navigation Menu

Moja obecna pielęgnacja twarzy

Witajcie

Dawno tu się nic nie działo, ale przez ostatni rok wiele się wydarzyło i zmieniło w moim życiu. Pomimo tych wszystkich zdarzeń z dnia na dzień coraz bardziej tęskniłam za pisaniem bloga, dlatego postanowiłam do tego wrócić.Ale dość tej prywaty. Może kiedyś o tym napiszę, ale na pewno nie dziś. :) Wróćmy więc do głównych tematów bloga, dzisiaj o tym jak aktualnie wygląda moja pielęgnacja twarzy.

Na półce w mojej łazience aktualnie znajdują się tylko trzy marki kosmetyków: Nivea, Loreal i Ziaja.

Zacznę może od demakijażu oka.
Często używam wodoodpornych tuszy do rzęs, dlatego najważniejsze jest dla mnie aby produkt, którym zmywam makijaż oka łatwo rozpuszczał kosmetyk. Aktualnie jest to dwufazowy płyn do demakijażu oczu od Nivea. Jestem z niego bardzo zadowolona, to moja druga buteleczka i tak naprawdę chyba nie mogę mieć mu nic do zarzucenia. Z łatwością rozpuszcza mocny i trwały makijaż, a do tego nie trzeba mocno pocierać oka. Czy pielęgnuje rzęsy jak jest napisane na opakowaniu, hmmm, nie zauważyłam aby coś w kondycji moich rzęs się zmieniło. Nie są ani gęstsze ani dłuższe. Wcześniej używałam płynu od Loreal i chyba Nivea jest tak samo dobra. Chociaż myślę, że warto byłoby zrobić test dwóch na raz, czy któryś lepiej spełnia swoje zadanie. Tego samego produktu używam również do demakijażu ust.






Pora na dalszą część demakijażu twarzy. Tutaj od dłuższego czasu nie pojawiła się u mnie, żadna nowość. Używam żelu z peelingiem oczyszczającym pory z Ziaji z liści Manuka. Bardzo odpowiada mi jego konsystencja, nie pieni się za bardzo, ma delikatne drobinki, które złuszczają i dobrze zmywa makijaż. Od kiedy go używam nie mam większych problemów skórnych,  aczkolwiek wiadomo czasem zdarzają się małe niechciane niespodzianki. Myślę, że na razie jest to u mnie produkt nr 1 jeśli chodzi o mycie twarzy. Ale może jeszcze znajdę coś lepszego.









Tonik no niestety tutaj jest u mnie ciągła faza eksperymentów, nie znalazłam jeszcze takiego produktu do, którego chętnie bym wróciła. Ostatnio na półkę trafił tonik z Ziaji z wit C.
Jest w fazie testów. Co o nim mogę powiedzieć na teraz, na pewno nie podrażnia skóry, ładnie pachnie jedynym minusem jak narazie jest opakowanie jakoś nie do końca przemawia do mnie w wersji atomizera. Mam wrażenie, że kiedy spryskam nim buzię jest go zdecydowanie za dużo. Czy ze mną zostanie zobaczymy. 

Pora przejść do kremów. Ostatnio wybrałam kremy od Loreal Ekspert nawilżenia krem nawilżający na dzień skóra normalna i mieszana. Oraz z tej samej serii krem na noc. Oba kremy są o dość lekkiej konsystencji. Szybko się wchłaniają, nie tworzą tłustej warstwy na skórze. Zapach zwłaszcza na noc jest dość intensywny. Czy działają, po paru użyciach jestem zadowolona ze stanu mojej skóry. Zobaczymy po dłuższym stosowaniu. 
Krem do oczu no niestety wybrany krem z Ziaji ze swietlikiem zupełnie się u mnie nie sprawdził. Podrażnia oczy, przy wysychaniu ściąga skórę co jest mało komfortowe. Spróbuję go użyć jeszcze raz i dać mu jeszcze jedna szansę. Chociaż jestem sceptycznie do niego nastawiona. Tutaj szybko pewnie pojawi się nowość. Może Wy macie jakieś sprawdzone kremy pod oczy? 

Jak u was wygląda codzienna pielęgnacja twarzy? Piszcie co polecacie, co warto wypróbować z chęcią się dowiem i przetestuję. 

Pozdrawiam 
Vivi




0 komentarze:

Follow @ VIVIENNE NIGHT